Wiele osób na przestrzeni kilkudzieięciu lat aktywnej obecności ZACHTY przychodziło tutaj uczyć się rzemiosł artystycznych, tworzyć, współtworzyć. Rozmawiać o sztuce, literaturze, historii. Naprawdę wiele dobrego działo się w tym niewielkim starym domu, albo w ogrodzie w cieniu równie starego drzewa orzechowego przy fontannie kojącej chłodem rozgorączkowane dyskusjami głowy.